O biznesie z innej strony. Szukam w świecie finansów tego, co nietypowe: ciekawych pomysłów na biznes, spółek, które różnią się od innych. Ten blog powstał właśnie z fascynacji tym, co ludzie robią dla i z pieniędzmi oraz co pieniądze robią z ludźmi...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Robert Ogłodziński
Szukam w świecie finansów tego, co nietypowe: ciekawych pomysłów na biznes, spółek, które różnią się od innych, nisz w gospodarce i zaskakujących pomysłów na robienie pieniędzy. Ten blog powstał właśnie z fascynacji tym, co ludzie robią dla i z pieniędzmi oraz co pieniądze robią z ludźmi...
RSS


RSS
środa, 17 października 2012

Bardzo ciekawie w tym tygodni drażni amerykańskich czytelników inwestorów serwis Marketwatch

Niby lekko, niby tabloidowo, ale z solidną podbudową merytoryczną, obchodzi 25-lecie wielkiego krachu na giełdzie w USA.

19 października 1987 r. indeks DowJones - właściwie nie wiadomo dlaczego - zanurkował o ponad 20 proc. Na jednej sesji. Natychmiast w zbiorowej pamięci gatnuku inwestor z Wallstreet odżyły wspomnienia krachu 1929 roku i preludium Wielkiego Kryzysu.

Dzień po Czarnym Poniedziałku WSJ pisał, że przecież nikt nie spodziewa się recesji...

Marketwatch przez cały tydzień postanowił przypominać czytelnikom o tamtej wyprzedaży akcji. Przypominać i jednocześnie ostrzec: kolejny Dzień Sądu - jak ten sprzed 25 lat - jest nieunikniony. A może nawet bardzo bliski.

Dlaczego? Bo takie są po prostu realia. Bo tak wynika ze statystycznych modeli. Teoretycznie spadek ponad 20 proc. może wydarzyć się raz na 104 lata. Ale praktycznie - w dowolnym momencie. I jeszcze raz dlaczego? Wystarczy, że w jednym dniu, w jednym momencie kilka dużych instytucji finansowych (banków inwestycyjnych, funduszy) postanowi zrealizować zyski i odchudzić portfele. I trach. 

Czy to znaczy, że należy się bać? To chyba normalne na giełdzie. (Jak to wspomniał kiedyś mój znajomy: bez ustawienia stop lossów nie potrafię zasnąć).

Ale może już taka nagła, pozbawiona sensownych podstaw wyprzedaż, miała już miejsce? Pamiętacie 6 maja 2010 i słynny Flash Crash? Zjazd indeksu o 9 proc. w ciągu kilku minut.

A może Flash Crash nie był tym - zapowiadanym - Dniem Sądu a la 19 października 1987? Może to było "tylko" ostrzeżenie dla inwestorów, że czasem grom uderza nawet przy bezchmurnym niebie.

 

Źródło: MarketWatch

 

21:31, oglodzinski
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8